News

Rowy melioracyjne zarastają, spółki wodne tracą pieniądze. Ministerstwo prowadzi analizy, samorządy czekają na reformę

Magdalena Moskała
2026-07-16
~3 min
Głosów: 2, średnia ocen: 3.5
Melioracja bez przełomu. Ministerstwo prowadzi analizy, samorządy czekają na zmiany od lat

Rowy melioracyjne w Polsce od lat popadają w zaniedbanie, a spółki wodne które powinny nimi zarządzać tracą stabilność finansową. Pisaliśmy już o chaosie własnościowym wokół 300 tys. km urządzeń melioracyjnych w Polsce. Teraz znamy odpowiedź Ministerstwa Infrastruktury na interpelację poselską w tej sprawie: resort dostrzega problemy, prowadzi analizy, ale konkretnego harmonogramu zmian nie podaje. Tymczasem samorządowcy i rolnicy są zgodni: bez systemowej reformy finansowania spółek wodnych sytuacja będzie się pogarszać, a efekty odczują właściciele gruntów rolnych i mieszkańcy terenów zalewowych.

  • Ministerstwo Infrastruktury potwierdziło że prowadzi wstępne analizy kierunków zmian prawnych w zakresie melioracji, ale nie podało żadnego harmonogramu ani konkretnych propozycji.
  • W bieżącym roku podwojono dotacje dla spółek wodnych z 40 mln zł do 80 mln zł rocznie, przekazywane przez ministra rolnictwa za pośrednictwem wojewodów.
  • Związek Miast Polskich ocenia że ponad rok pracy specjalnego zespołu doradczego ministra infrastruktury nie przyniosło wymiernych efektów, a zmiany mogą nie wejść w życie przed końcem kadencji.
  • Związek Gmin Wiejskich RP wskazuje że główną przyczyną kryzysu jest dobrowolność składek na spółki wodne, przez co wiele z nich utraciło stabilne finansowanie i nie jest w stanie prowadzić regularnej konserwacji.
  • Marek Wójcik ze Związku Miast Polskich ocenia że jeśli zmiany nie zostaną przyjęte w tej kadencji, kolejne efekty będzie można oczekiwać najwcześniej w 2029 roku.

Co powiedziało Ministerstwo Infrastruktury

Interpelacja posłów KO Tomasza Piotra Nowaka i Krzysztofa Gadowskiego zwracała uwagę na trzy kluczowe problemy:

  1. Pogarszający się stan urządzeń melioracyjnych.
  2. Brak stabilnego finansowania spółek wodnych.
  3. Trudności z regulowaniem stanu prawnego gruntów zajętych pod rowy melioracyjne.

Wiceminister infrastruktury Arkadiusz Marchewka wskazał że w ostatnich latach wprowadzono już dwa rozwiązania prawne poprawiające sytuację. Art. 454 Prawa wodnego umożliwia spółkom wodnym dochodzenie należności od osób niebędących ich członkami, które odnoszą korzyści z urządzeń spółki. Art. 206 wprowadza instrument nakładania obowiązku prawidłowego utrzymania urządzeń melioracyjnych przez właścicieli gruntów, jeśli obowiązek ten nie jest wykonywany.

Resort wskazał też na działania w ramach KPO związane z aktualizacją ewidencji urządzeń melioracyjnych i gruntów zmeliorowanych, które mają uporządkować dane o infrastrukturze wodnej.

Jednocześnie Ministerstwo przyznaje że nie może bezpośrednio finansować spółek wodnych, ponieważ takie wsparcie może być kierowane wyłącznie do podmiotów pozostających pod jego bezpośrednim nadzorem. Dotacje płyną do spółek przez ministra rolnictwa i wojewodów.

80 mln zł to za mało. Samorządowcy chcą reformy systemowej

Podwojenie dotacji z 40 do 80 mln zł rocznie samorządowcy przyjmują z uznaniem, ale podkreślają że to jedynie doraźna pomoc, nie zmiana systemowa. Mariusz Marszał ze Związku Gmin Wiejskich RP wskazuje wprost na źródło problemu: po wprowadzeniu dobrowolności składek wiele spółek wodnych utraciło stabilne źródło finansowania. Tam gdzie rolnicy przestali płacić, spółki przestały konserwować rowy. Efekty widać w terenie.

„Odejście od wszelkiego rodzaju sankcji powoduje nadmierną dobrowolność i anarchizację prawa. Skoro nie jestem do czegoś zobowiązany, to tego nie wykonuję" - podkreślił Mariusz Marszał ze Związku Gmin Wiejskich RP.

Marszał podaje jako wzór gminę Andrzejewo, gdzie spółki wodne funkcjonują sprawnie, bo rolnicy regularnie płacą składki, a rowy są konserwowane. To przykład że system może działać, ale wymaga przywrócenia obowiązkowości lub skutecznych zachęt finansowych.

Marek Wójcik ze Związku Miast Polskich proponuje mechanizm marchewki i kija: rolnik który sam zadba o rowy melioracyjne mógłby otrzymać wyższe dopłaty. Połączenie zachęt i obowiązków jest według niego kluczem do rozwiązania problemu. Jednocześnie ocenia że dotychczasowe prace powołanego przez ministra infrastruktury zespołu doradczego nie przyniosły wymiernych efektów i jest sceptyczny co do możliwości przyjęcia przepisów jeszcze w tej kadencji.

„W pełni podzielam opinię, że to się nieprawdopodobnie ślimaczy. Nawet jeśli jest jakiś pomysł rozwiązania problemu, to zderza się z negatywną opinią ministerstwa finansów" - ocenił Marek Wójcik.

Już na początku 2026 roku apelowało o to Stowarzyszenie Gmin i Powiatów Wielkopolski, wskazując m.in. na ograniczoną skuteczność egzekwowania obowiązków właścicieli gruntów i trudności z regulowaniem stanu prawnego gruntów przez które przebiegają rowy.

Co to oznacza dla właścicieli gruntów

Brak reformy spółek wodnych i zaniedbane rowy melioracyjne to nie tylko problem rolników. Właściciele działek, w tym działek budowlanych i rekreacyjnych, odczuwają skutki złego stanu melioracji w postaci podtopień po intensywnych opadach i zagrożenia suszą w okresach bezdeszczowych.

Właściciele gruntów przez które przebiega rów melioracyjny mają ustawowy obowiązek jego utrzymania zgodnie z art. 205 Prawa wodnego. W praktyce oznacza to koszenie skarp, czyszczenie i odmulanie rowu oraz zapewnienie swobodnego przepływu wody. Zaniedbanie tego obowiązku może skutkować decyzją Wód Polskich nakazującą wykonanie zaległych prac.

Jeśli chcesz sprawdzić czy Twoja działka leży na obszarze zagrożenia powodziowego lub podtopień, znajdziesz te informacje w Raporcie o Terenie OnGeo.pl.

Zagrożenie powodziowe w Raporcie o Terenie OnGeo.pl.
Zagrożenie powodziowe w Raporcie o Terenie OnGeo.pl.
Avatar: Magdalena Moskała
Magdalena Moskała

Redaktorka w serwisie OnGeo.pl